O wszystkim, co wiąże się z technologią wyszukiwania.
Blog > Komentarze do wpisu

Powiew zmian - rząd RP 2.0

Niedawno miałem okazję rozmawiać o możliwościach stworzenia intranetu dla centralnej administracji rządowej z wykorzystaniem zdobyczy Web 2.0. Okazuje się, że są ludzie, którzy realnie o tym myślą - Czyż nie jest to pocieszające?

Żeby opisać to, co mnie zaskoczyło bardzo na plus podczas rozmowy w Kancelarii Premiera RM, przedstawię dwa skrajne światy i obrazy administracji rządowej. Jeden, ten tradycyjny Rząd 1.0 i drugi ten nowoczesny 2.0. Żaden z tych obrazów nie przedstawia sytuacji obecnej, ani też sytuacji idealnej. Analizując skrajne światy, dzięki kontrastowi, łatwiej jest ocenić stan obecny i łatwiej nakreślić plany rozwoju.

Rząd 1.0

  • Skrajnie hierarchiczny - Nikt się nie wyhyla ze struktur, każdy realizuje swoje obowiązki, produkuje ustalenia, regulacje, plany, konsultując je jedynie z przełożonym, który je zatwierdza, odzuca, przekazuje swojemu przełożonemu itd.
  • Praca "kominowa" - Żaden efekt prac, jeżeli nie został oficjalnie zatwierdzony nie ma szans na ujrzenie światla dziennego. Tworzą się typowe silosy informacyjne niedostępne dla osób z zewnątrz.
  • Komputer  to jedynie maszyna do pisania, a Internet wykorzystywany jest jako słup ogłoszeniowy.
  • Pokutuje pogląd, że ten, kto podejmuje ryzyko wprowadzania nowatorskich zmian wcześniej, czy później dostanie po głowie.
  • Innowacyjność, kreatywność, działanie samodzielne nie są premiowane. Liczy się zgodność z utartymi procedurami, które pamiętają świetność Beatlesów.
  • Generalnie – byle do emerytury.

Rząd 2.0

  • Pomimo struktur hirarchicznych istnieją międzyresortowe grupy robocze o nieformalnym charakterze, które skupiają się wokół spontanicznie powstających sitów i grup tematycznych.
  • Jeżeli zespół ludzi opracowuje jakieś nowe regulacje, od razu konsultuje je z innymi zlinkowanymi urzędnikami.
  • Jak urzędnik ma problem – wali na forum i czeka na odpowiedzi.
  • Doświadczeni urzędnicy dzielą się swoją wiedzą i promują się jako eksperci na blogach rządowych.
  • Najciekawsze wydarzenia, nowinki i ploteczki z życia resortów można znaleźć na rządowym mikroblogu.
  • Praca staje się ciekawa, dająca satysfakcję.
  • Praca resortów rządu jest transparentna aż do bólu.
  • Jakość produktów końcowych (regulacji, rozporządzeń, ustaw) mocno wzrasta, ponieważ znacznie więcej osób bierze udział w jej przygotowaniu i ocenie.

W tym miejscu można postawić sobie pytanie: czy świat znany z Facebooka, Twittera, LinkedIn, NK i innych takich rzeczy ma szansę na przyjęcie się z polskiej administracji rządowej. Okazuje się, że są ludzie dla których jest to atrakcyjny kierunek. Zacytuję tutaj mojego rozmówcę:

„Czy wiecie, że drzwi do pokojów w Kancelarii Premiera są bardzo grube i wygłuszane tak, że słabsze kobiety ciężko sobie radzą z ich otwieraniem? ... Brakuje nam bardzo pracy w open space.”

Niech zatem intranet Rządu RP 2.0 stanie się tym open space!

A gdzie tutaj technologia wyszukiwania? Spokojnie, bez dobrego wyszukiwania nie ma co marzyć o skutecznym intranecie 2.0. Bo niby jak odnaleźć interesujące treści i jak efektynie nawigować po tekstach generowanych przez tysiące użytkowników?

Ale to dopiero początek zmian. Następnym etapem będzie otwarcie się rządu na obywateli i włączenie społeczeństwa w proces rządzenia. To będzie dopiero demokracja internetowa!

Ale czy dożyję tych czasów?

piątek, 19 lutego 2010, zenonik90

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
    Paweł Wróblewski

    Jeśli podoba Ci się publikowana treść, rozważ proszę dofinansowanie rozwoju tego bloga.

    Follow zenonik90 on Twitter
góra | "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam." Mt 7,7