O wszystkim, co wiąże się z technologią wyszukiwania.
Blog > Komentarze do wpisu

Exalead - coś francuskiego

W cyklu przejażdżki po dostawcach komercyjnej technologii wyszukiwania pora na Exalead i ich produkt rodem z samego Paryża.

Exalead to jeden z nielicznych pozostałych graczy na rynku oferujących "jedynie" technologię wyszukiwania. Produkt flagowy nosi nazwę CloudView. Historia tej firmy i tego produktu sięga początków naszego tysiąclecia – dumnie to brzmi, a przecież było zaledwie 10 lat temu.

System został stworzony prze Francuzów, którzy wcześniej współtworzyli znaną wyszukiwarkę internetową AltaVista. Ich doświadczenia starano się przenieść do nowej technologii promując ją w klasie Enterprise Search. Założenia były szczytne: architektura od początku 64-bitowa pozwalająca na dużą wydajność i skalowalność + prostata we wdrażaniu i używaniu.

Trzeba powiedzieć, że wyszło całkiem nieźle. Trzy kluczowe hasła marketingowe dla CloudView według producenta to: Performance (wydajność), Usability (użyteczność) oraz Agility (lekkość, zwinność). Szczerze mówiąc niewiele za tymi hasłami się kryje. Co do wydajności OK., rzeczywiście dane producenta są niezłe – tysiące zapytań na sekundę przy terabajtach danych są osiągane przy stosunkowo niewielkiej liczbie serwerów. Natomiast co do dwóch pozostałych terminów, to wydaje się że każdy dostawcaa technologii wyszukiwania może powiedzieć to samo np.:

  • Użyteczność – Dobrej jakości wyszukiwanie skutecznie ponosi poziom użyteczności serwisu internetowego zwiększając współczynnik konwersji, ponieważ użytkownik szybko odnajduje to, co go interesuje … i tak dalej … i tak dalej …
  • Agility – Polskie tłumaczenie nie jest tu najfortunniejsze, ale chodzi o tą elastyczność łączenia różnorodnych treści i wydobywania z nich informacji – treści, interesujących dla użytkownika. Wyszukiwanie daje możliwość intuicyjnej nawigacji po ogromnym zbiorze informacji … i tak dalej … i tak dalej …

No, ale zostawmy marketing handlowcom. Mamy tu w końcu do czynienia z realnym produktem. I trzeba przyznać, że jest to produkt przemyślany i dojrzały. Każdy z kluczowych elementów jest zrobiony solidnie: moduły połączenia z zewnętrznymi repozytoriami, przetwarzanie treści, indeksowanie, realizacja zapytań, interakcja z użytkownikiem. Są odpowiednio udokumentowane API do wciągania danych, wyszukiwania a także administrowania systemem.

Koncepcja całego rozwiązania, można powiedzieć jest klasyczna dla dobrych silników wyszukiwania. Są tzw. piepeliny do przetwarzania danych, jest także dynamiczna nawigacja po wynikach wyszukiwania. Jednak porównując to np. z FAST ESP, to trzeba powiedzieć, że możliwość ekstrakcji obiektów z tekstów jest dosyć ograniczona. To znaczy jest z góry przewidziany zbiór encji np. kraje, osoby, tzw. related terms, które są wyodrębniane z tekstu. Ciężko jest dodać jakiś własny obiekt np. rodzaje bomb.

Exalead w odróżnieniu od np. Micrsoft / FAST prezentuje podejście – prawie wszystko z pudełka. Ale jak to mówią każdy kij ma dwa końce. Rzeczywiście produkt sprawia wrażenie prostego w obsłudze, administracji i wdrożeniu. Wiele funkcjonalności jest gotowych do użytku. Natomiast prawdą jest także, że istnieją rozwiązania specjalistyczne, gdzie potrzeba zrobić coś specyficznego, co wtedy? Albo się nie da, albo tylko producent może zareagować na taką potrzebę. Coś za coś. Jak to w życiu. Po raz kolejny sprawdza się teza, że specjalizacja i prostota uniwersalności to dwa skrajne bieguny.

Dla kompletności należy dodać, że Exalead, jak każdy porządny dostawca technologii wyszukiwania daje także możliwość zakupu i korzystania z wersji OEMowej (do wtapiania we własne aplikacje) oraz wersji typu Desktop – do korzystania na własnym komputerze. Trzeba jeszcze dodać, że Exalead promuje także podejście budowania różnorodnych aplikacji opartych na wyszukiwaniu, w szczególności uderzając w nutę Business Intelligence. Tutaj jednak mam pewne wątpliwości, czy taka w sumie mało kastomizowalna platforma ma szansę się sprawdzić w długich projektach wykraczających poza ramy czystego wyszukiwania. No, ale nie jest to wykluczone.

Dla bardziej zainteresowanych tematem polecam wywiad z jednym z twórców CloudView – François Bourdoncle. Bardzo fajna też jest inicjatywa wyszukiwarki a la Google zrobiona całkowicie w technologii CloudView na http://www.exalead.com/search/web/ Porównanie z innymi znanymi wyszukiwarkami może być ciekawe! Chociaż na niewątpliwą niekorzyść działa fakt, że nie ma tam jeszcze mojego blogu !!!

poniedziałek, 12 kwietnia 2010, zenonik90

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
    Paweł Wróblewski

    Jeśli podoba Ci się publikowana treść, rozważ proszę dofinansowanie rozwoju tego bloga.

    Follow zenonik90 on Twitter
góra | "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam." Mt 7,7